Dead Island

O tym trailerze swego czasu było bardzo głośno nie tylko w polskich mediach. Jak często bowiem zdarza się, by zapowiedź rodzimej gry otrzymywała nagrodę na festiwalu w Cannes? A tak właśnie stało się w przypadku Dead Island, którego trailer, wyprodukowany przez angielskie studio Axis, został nagrodzony Złotym Lwem w kategorii “film internetowy”. Mimo że w ogóle nie przedstawia rozgrywki z samej gry, doskonale wprowadza w świat wykreowany przez artystów z Techlandu. Rajska wyspa i rodzinne wakacje, które zamieniają się w piekło. Pojawiające się znikąd zombie i walka o przetrwanie. Z zadania rozreklamowania tytułu trailer wywiązał się znakomicie, bowiem Dead Island cieszyło się ogromnym zainteresowaniem już przed premierą i ostatecznie okazało się sukcesem finansowym. Największą atrakcją zwiastunu było przedstawienie wydarzeń od końca, co w połączeniu z nastrojową muzyką tworzyło niesamowity klimat. Na podobny poziom liczyliśmy także w gotowym produkcie, samo Dead Island okazało się jednak produkcją bardziej nastawioną na eksplorację wyspy, tworzenie przedmiotów i kooperację niż na opowiadanie historii. Niemniej trailer był wybitny i na zawsze wpisał się w historię elektronicznej rozgrywki.

Mirror’s Edge

Dla odmiany trailer Mirror’s Edge prezentował jedynie rozrywkę z gry. System poruszania się oparty na parkour’u wprowadzał sporo świeżości w dość skostniały segment produkcji z widokiem z pierwszej osoby, dzięki czemu już na starcie wzbudzał duże zainteresowanie. Zwiastun doskonale pokazywał czego gracze mogą spodziewać się w finalnej wersji, i ostatecznie Mirror’s Edge nie zawiódł tych oczekiwań. W miarę znośna historia o “biegaczach” nie poddających się totalitarnemu reżimowi była jedynie przykrywką dla biegania, skakania i ciągłego pozostawania w ruchu. Oryginalność ta zaowocowała wytworzeniem się grupy zagorzałych fanów przygód Faith. Dość zabawną ciekawostką był fakt, iż autorzy podpowiadali graczowi właściwą ścieżkę jaką miał podążać. Wskazywały ją czerwone elementy otoczenia, takie jak czerwone drzwi, rampy czy rynny. Zabieg ten, który następnie był źródłem wielu żartów i docinek, jest także zauważalny w samym zwiastunie.

Far Cry 3: Blood Dragon

Dlaczego jednak nie połączyć fragmentów rozgrywki z elementami prezentującymi historię? Na taki zabieg zdecydowali się autorzy Far Cry 3: Blood Dragon. Samodzielny dodatek do wydanego w 2012 roku Far Cry 3 był hołdem złożonym filmom i powieściom akcji/science-fiction lat 80-tych XX wieku. W podobnym klimacie utrzymany został zwiastun gry, przedstawiony w konwencji reklamy telewizyjnej. Mamy zatem świat pogrążony w chaosie po wybuchu wojny nuklearnej oraz cyber komandosa Rexa “Powera” Colta – pół człowieka, pół maszynę – wysłanego z misją sabotowania tajemniczych badań nad potężną bronią biologiczną. Trailer, podobnie jak i sama gra, nie stroni od ironii oraz zalatuje lekką nutą absurdu, ale jednocześnie puszcza oko do wszystkich fanów produkcji z lat 80-tych. Tylko o co chodzi z tym wszędobylskim różo-fioletem?