BASTILAStar Wars: Knights of the Old Republic

Pomimo faktu, iż to gracz wciela się w dotkniętego amnezją lorda Sith, tak naprawdę to Bastila wydaje się być główną bohaterką pierwszego RPG osadzonego w świecie Gwiezdnych Wojen. Młoda Jedi staje się najważniejszą figurą w rozgrywce o dominację nad galaktyką dzięki swojemu unikalnemu darowi – Bitewnej Medytacji. Przy jej wykorzystaniu ma możliwość inspirowania żołnierzy oraz podnoszenia ich morale. W konsekwencji jest zatem w stanie przechylić szalę zwycięstwa na stronę swojej armii, nawet pomimo niekorzystnej dysproporcji liczebnej w stosunku do wroga. Autorom z BioWare w sposób niezwykły udało się przedstawić zmiany, jakie zachodzą w naszej podopiecznej. Na zewnątrz wyniosła, dumna, niekiedy chłodna w bezpośrednim kontakcie, w głębi duszy pozostaje jednak młodą dziewczyną, którą momentami przytłacza ciężar posiadanego daru. Nieustannie znajdując się pod presją wielkich oczekiwań i próbując im sprostać, Bastila tworzy wokół siebie barierę, przez którą ciężko jest innym do niej dotrzeć. Jej sytuacji nie poprawia również rodzące się uczucie w stosunku do Revana, sprzeczne z zasadami wyznawanymi przez Jedi. Podczas przygód będących udziałem załogi Ebon Hawka, młodej Jedi przyjdzie zmierzyć się z własnymi lękami, słabościami, wątpliwościami i niejednokrotnie zostanie zmuszona do balansowania między Jasną i Ciemną stroną Mocy. Ten wewnętrzny konflikt jest jednym z najbardziej intrygujących elementów KOTORa i potrafi zapaść w pamięci na długo. Twórcy w przypadku kreacji Bastili osiągnęli rzadko spotykany sukces – w kontakcie z nią mamy poczucie obcowania nie z cyfrową postacią, a żywym człowiekiem.

TOMMY ANGELO – Mafia: The City of Lost Heaven

Główny bohater pierwszej Mafii to typ protagonisty, który ułatwia graczowi immersję w świat gry. Nigdy nie zdarzyło mi się wskoczyć w buty żadnej innej postaci tak łatwo i naturalnie, jak w przypadku Tommy’ego Angelo. Zwykły szary człowiek, taksówkarz, everyday man, w wyniku nieprawdopodobnego zbiegu okoliczności wstępuje na drogę występku, dołączając do mafijnej rodziny Dona Salieri’ego. Pomimo diametralnej zmiany sposobu zarabiania na życie, Tommy pozostaje sobą i stara się żyć zgodnie ze swoimi zasadami. Momentami stoją one w opozycji do wyznaczonych zadań, zmuszając naszego bohatera do stawienia czoła wewnętrznym konfliktom moralnym. Biorąc pod uwagę wykonywaną profesję, wcielając się w Tommy’ego nie mamy poczucia kierowania zimnym narzędziem ślepo wykonującym rozkazy przełożonych, ale dostrzegamy w nim zwykłego człowieka, takiego jak my sami. Człowieka z własnymi problemami, wątpliwościami, który stara się odnaleźć w nowym środowisku, mimo że niekiedy ukazuje ono swą mroczną, brutalną twarz. Sympatię do bohatera potęgują również genialne przerywniki filmowe i dialogi. Doskonale pamiętam scenę w której Tommy, zmęczony już ciągłym noszeniem i ładowaniem skrzynek z cygarami na pakę wozu, po usłyszeniu o konieczności rozładowania towaru pozwolił sobie na ironiczną uwagę, że może w takim razie jeszcze wypali sobie kilka cygar. Od pierwszego spotkania w jego taksówce, aż po epicki finał przygody w galerii sztuki, bycie Tommy’m jest czystą przyjemnością. Podobnie jak w produkcjach pokroju Ojca Chrzestnego czy Rodziny Soprano, tak i Mafia pokazuje nam najpierw człowieka, a dopiero potem mafioza. Dlatego też w stosunku do Tommy’ego Angelo gracz czuje przede wszystkim sympatię, zdając sobie jednocześnie sprawę, że ma do czynienia tak naprawdę z przestępcą. Przestępcą, dodajmy, w szlachetnej oprawie.

RAZIEL – Soul Reaver / Soul Reaver 2 / Legacy of Kain: Defiance

Przyznam się wprost, że mam ogromną słabość do świata Nosgoth oraz serii wchodzących w skład The Legacy of KainBlood Omena i Soul Reavera. Fabuła zakręcona jak świński ogon, wspaniały i unikalny świat, będący mieszanką gotyku, wampirzej mitologii, gnostycyzmu oraz steampunku, a także doskonale wykreowani bohaterowie. Tym razem chciałbym przedstawić Raziela, który dla mnie osobiście jest majstersztykiem pod względem designu. Sznyt artystyczny nie powinien być tutaj zaskoczeniem, gdyż osobą odpowiedzialną za stworzenie tej postaci jest Amy Henning, znana głównie z pracy w zespole Naughty Dog przy słynnych seriach Jak and Daxter oraz Uncharted. Kim zatem jest wspomniany Raziel? Odpowiedź nie jest wcale taka prosta. Urodzony jako człowiek, był jednym z czołowych przedstawicieli polującego na wampiry zakonu Sarafanów. Ponosząc śmierć w jednej z bitew, został przywrócony do życia już pod postacią wampira. Awansując po szczeblach wampirzej hierarchii, ostatecznie został prawą ręką samego Kaina (który notabene jest drugą z grywalnych postaci w grach spod znaku Legacy of Kain). Raziel jednak pod pewnym względem stał się wyjątkowy – wyrosły mu bowiem skrzydła. Była to sprawa bez precedensu, budząca zachwyt wśród innych wampirów, więc kierowany zazdrością Kain skazał go na śmierć poprzez wrzucenie do Jeziora Umarłych. Uratowany od śmierci w wodnych odmętach przez Elder Goda, już pod postacią zjawy – tytułowego Rozdzieracza Dusz – wyrusza na wędrówkę po świecie Nosgoth, pałając żądzą zemsty na swym niedawnym władcy. Jeżeli chodzi o specjalne umiejętności Raziela, warto tutaj wspomnieć o możliwości przenoszenia się między światem duchowym i materialnym, oraz opcji szybowania na resztkach skrzydeł. Towarzyszenie Razielowi w przemierzaniu Nosgoth jest jednym z najbardziej mistycznych przeżyć, jakich doświadczyłem w grach. Zarówno głównego bohatera, jak i całą serię, śmiało jestem gotów określić mianem dzieła sztuki. I jako ciekawostka na koniec – imię Raziel zostało zaczerpnięte z kabały, gdzie nosił je jeden z archaniołów, będący “Powiernikiem sekretów” i “ Aniołem tajemnic”.