Negropolia.pl

Tam gdzie gry spoczywają w pokoju

Powrót Wygnańca

Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce… Albo wcale nie tak dawno, ani tym bardziej tak daleko. Na przełomie wieków gry spod znaku Gwiezdnych Wojen nie miały najlepszej passy, a przykładami świadczącymi o kryzysie można było rzucać jak z rękawa. Star Wars: The Phantom Menace, SW: Force Commander, SW: Galactic Battlegrounds czy SW: Battle for Naboo – wszystkie te tytuły dzieliły lata świetlne od wysokich ocen w pismach branżowych. Sytuacja była tak kiepska, że nawet najwierniejsi fani uniwersum Lucasa powoli przestawali wierzyć w Moc drzemiącą w gwiezdnowojennych tytułach. Ten stan rzeczy na szczęście nie trwał wiecznie i znalazł się śmiałek, który podjął wyzwanie sprowadzenia produkcji Star Wars na właściwe tory.

Read More

Bohaterska Trójka 2

Read More

Dziwne Jest To Życie

Czego tak naprawdę szukamy w grach? Nie da się podać jednej uniwersalnej odpowiedzi na tak postawione pytanie, ale pewnie w przypadku dużej części graczy byłaby to rozrywka, ciekawy sposób na spędzenie wolnego czasu. Na przestrzeni lat poznałem mnóstwo gier, które zapewniły mi wiele godzin satysfakcjonującej zabawy. Jednak ile z nich tak naprawdę pozostało ze mną na zawsze? Niewiele, co zresztą jest jednym z głównych powodów dla których zacząłem prowadzić Negropolię. Są jednak takie tytuły, czasami poznane przez przypadek, których nie sposób zapomnieć. Tytuły, w które się nie gra a doświadcza, przeżywa. Które są tak dużą emocjonalną bombą, że jeszcze długo po ujrzeniu napisów końcowych nie jesteśmy w stanie dojść do siebie, mając świadomość że właśnie obcowaliśmy z czymś niezwykłym. Jednym z takich tytułów jest Life is Strange.

Read More

Fahrenheit

Rzadko kiedy zdarza mi się opisywać grę świeżo po jej skończeniu. Zazwyczaj opieram się na wspomnieniach sprzed lat, wspomaganych filmikami z Youtube’a i artykułami internetowymi. Tym  razem było jednak inaczej. Fahrenheit od 12 lat znajdował się na mojej kupce wstydu i korzystając z wielkanocnej przerwy postanowiłem się z nim rozprawić. Jedyne co o nim wcześniej wiedziałem to to, że w niektórych kręgach uchodzi za produkcję kultową i swego czasu otrzymywał wysokie oceny w prasie branżowej. Niemniej jednak nic nie było w stanie przygotować mnie na to co przeżyłem. Spodziewałem się oczywiście pewnej wyjątkowości i magii gwarantowanej przez Davida Cage’a i jego studio Quantic Dream. Przed Fahrenheitem miałem przyjemność obcować z dwiema innymi grami studia – opisywanym już wcześniej Omikronem oraz Heavy Rain – i w obydwu przypadkach był to znakomicie spędzony czas. Kto zna te tytuły ten wie, że były to produkcje niezwykłe, o nietuzinkowej fabule i mechanice gry. Produkcje, o których trudno zapomnieć.

Read More

Trailerowa Trójka #2

Read More

Nikt Nie Żyje Wiecznie

Nikt nie żyje wiecznie. No chyba że James Bond. Agenta Jej Królewskiej Mości chyba nic nie jest w stanie wykończyć. Trudno byłoby zliczyć wszystkie sytuacje, wydawałoby się beznadziejne, z których uchodził cało na przestrzeni ostatnich 65 lat. Nie ma co ukrywać – życie agenta jest niezwykle ciekawe i obfituje w multum zwrotów akcji. Dlaczego zatem nie spróbować się wcielić w niego na ekranie monitora? Produkcji z 007 było sporo, a za najlepszą uchodzi słynny GoldenEye autorstwa studia Rare, wydany na GameCube’a w 1997 roku. Czy jednak były one naszą jedyną szansą na wskoczenie w buty tajnego agenta i zakosztowania szpiegowskiego żywota? Otóż nie! Najwyższa pora przypomnieć wszystkim o Cate Archer, czyli “Bondzie w spódnicy”!

Read More

Szybki i Wściekły Need For Speed

Jakiś czas temu czytałem wywiad z pewnym „ambitnym” reżyserem, rozpaczającym nad bezcelowością tworzenia filmów „z duszą i przesłaniem”. Załamany finansową klapą swojego ostatniego projektu żalił się, że nie ma sensu starać się, męczyć i próbować przekazać głębszych myśli skoro i tak tego filmu nikt nie zobaczy, bowiem wszyscy poszli na nową odsłonę „Szybkich i Wściekłych”. Seria duetu Diesel/Walker jest bez wątpienia fenomenem w kinematografii oraz poniekąd symbolem naszych czasów, w których największą popularnością cieszą się produkcje lekkie, proste i trafiające w gusta jak najszerszej widowni. Wystarczy tutaj wspomnieć że Furious 7 jest dopiero trzecim filmem, po Titanicu i Avatarze, który zarobił poza USA ponad miliard dolarów. Dlaczego o tym wspominam? Bo z grami jest podobnie. Jako przykład podam sytuację z liceum. Były to czasy, gdy elektroniczna rozrywka nie była tak popularna jak dzisiaj i skupiała wokół siebie dość wąskie grono zapaleńców. Mało kto kojarzył wtedy więcej niż kilka tytułów, ale dwa znali prawie wszyscy. Jednym była FIFA. A drugim Need for Speed: Underground.

Read More

Mafia III, czyli krótka historia o zejściu z dobrej drogi

Środek tygodnia, godziny popołudniowe. Jak zwykle stoję w korku. Z głośników zaczyna lecieć “Born to be Wild”, utwierdzając mnie tym samym w beznadziejności mego położenia. Moje myśli zaczynają zatem swobodnie krążyć wokół piosenki i skojarzeń z nią związanych. I nie, nie podążają one w stronę legendarnego “Easy Ridera” Dennisa Hoppera. Przed oczami pojawia mi się Lincoln Clay. Nagle znajduję się w motorówce, pędząc kanałami znajdującymi się pod Nowym Bordeaux. Obok mnie kilku kumpli i worki ze świeżo skradzioną forsą. A za nami policyjny pościg.

Read More

Rozdzieracz Dusz

Dar. Zazdrość i gniew. Ból. Wyrok. Śmierć. Mój dar stał się moim przekleństwem. Ile to czasu minęło? Dekady? Wieki? Kim jestem? Czym jestem? Gdzie jestem? Dlaczego żyję skoro umarłem? Byłem ulubieńcem, a jednak mnie skazał. Nie mógł pogodzić się z tym, że go przerosłem. Co mi pozostało? Nienawiść. Zemsta. Nazywam się Raziel. A oto moja historia.

Read More

Książę i Tchórz

Książę i Tchórz to już trzecia opisywana przeze mnie gra z rodzimym rodowodem, mająca jednocześnie wiele wspólnego z wcześniejszymi dwoma. Z jednej strony, tak jak Jack Orlando, jest przygodówką typu point’n’click. Z drugiej natomiast została stworzona przez ojców Gorky 17 – studio Metropolis Software. Dla firmy Adriana Chmielarza i Grzegorza Miechowskiego nie było to bynajmniej pierwsze spotkanie z gatunkiem, bowiem obaj panowie mieli już na swoim koncie całkiem udaną Tajemnicę Statuetki oraz Teenagenta. Dodajmy do tego pomoc ze strony uznanego pisarza fantasy – Jacka Piekary, inspirację fenomenalną serią Monkey Island oraz wszechobecny humor odnoszący się do swojskich klimatów i popkultury, i powoli mamy odpowiedź na pytanie, dlaczego KiT (dość niefortunny skrót, na szczęście nie odzwierciedlający jakości gry) uznawany jest powszechnie za szczytowe osiągnięcie rodzimego gamedevu w kategorii point’n’click.

Read More

Page 1 of 4

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén