Negropolia.pl

Tam gdzie gry spoczywają w pokoju

Maksymalna Frajda

Hype – ach, czyż to nie piękne słowo? Czy nie wszyscy kochamy być bombardowani materiałami dotyczącymi kolejnego hitu już na dwa lata przed jego premierą? Czy to nie wspaniałe że przed pojawieniem się pudełek na półkach możemy poznać połowę zawartości gry w zwiastunach i gameplayach? Kapitalizm ma swoją cenę i słupki sprzedażowe muszą się zgadzać, zatem nie pozostaje nam nic innego jak przywyknąć do natłoku informacji mających jeden cel – napompować balonik oczekiwań konsumentów do granic możliwości. Nie ukrywam więc, że zdarza mi się uciec myślami do tych romantycznych czasów, kiedy o decyzji zakupu danego tytułu decydowało pudełko bądź też przypadkowo przeczytana gdzieś recenzja. Z ciekawości postanowiłem sobie jednak przypomnieć, kiedy po raz pierwszy zetknąłem się z produkcją podchodzącą pod hype’owe zjawisko. I wtedy przed oczami stanął mi Max Payne.

Read More

Powrót Wygnańca

Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce… Albo wcale nie tak dawno, ani tym bardziej tak daleko. Na przełomie wieków gry spod znaku Gwiezdnych Wojen nie miały najlepszej passy, a przykładami świadczącymi o kryzysie można było rzucać jak z rękawa. Star Wars: The Phantom Menace, SW: Force Commander, SW: Galactic Battlegrounds czy SW: Battle for Naboo – wszystkie te tytuły dzieliły lata świetlne od wysokich ocen w pismach branżowych. Sytuacja była tak kiepska, że nawet najwierniejsi fani uniwersum Lucasa powoli przestawali wierzyć w Moc drzemiącą w gwiezdnowojennych tytułach. Ten stan rzeczy na szczęście nie trwał wiecznie i znalazł się śmiałek, który podjął wyzwanie sprowadzenia produkcji Star Wars na właściwe tory.

Read More

Bohaterska Trójka 2

Read More

Dziwne Jest To Życie

Czego tak naprawdę szukamy w grach? Nie da się podać jednej uniwersalnej odpowiedzi na tak postawione pytanie, ale pewnie w przypadku dużej części graczy byłaby to rozrywka, ciekawy sposób na spędzenie wolnego czasu. Na przestrzeni lat poznałem mnóstwo gier, które zapewniły mi wiele godzin satysfakcjonującej zabawy. Jednak ile z nich tak naprawdę pozostało ze mną na zawsze? Niewiele, co zresztą jest jednym z głównych powodów dla których zacząłem prowadzić Negropolię. Są jednak takie tytuły, czasami poznane przez przypadek, których nie sposób zapomnieć. Tytuły, w które się nie gra a doświadcza, przeżywa. Które są tak dużą emocjonalną bombą, że jeszcze długo po ujrzeniu napisów końcowych nie jesteśmy w stanie dojść do siebie, mając świadomość że właśnie obcowaliśmy z czymś niezwykłym. Jednym z takich tytułów jest Life is Strange.

Read More

Fahrenheit

Rzadko kiedy zdarza mi się opisywać grę świeżo po jej skończeniu. Zazwyczaj opieram się na wspomnieniach sprzed lat, wspomaganych filmikami z Youtube’a i artykułami internetowymi. Tym  razem było jednak inaczej. Fahrenheit od 12 lat znajdował się na mojej kupce wstydu i korzystając z wielkanocnej przerwy postanowiłem się z nim rozprawić. Jedyne co o nim wcześniej wiedziałem to to, że w niektórych kręgach uchodzi za produkcję kultową i swego czasu otrzymywał wysokie oceny w prasie branżowej. Niemniej jednak nic nie było w stanie przygotować mnie na to co przeżyłem. Spodziewałem się oczywiście pewnej wyjątkowości i magii gwarantowanej przez Davida Cage’a i jego studio Quantic Dream. Przed Fahrenheitem miałem przyjemność obcować z dwiema innymi grami studia – opisywanym już wcześniej Omikronem oraz Heavy Rain – i w obydwu przypadkach był to znakomicie spędzony czas. Kto zna te tytuły ten wie, że były to produkcje niezwykłe, o nietuzinkowej fabule i mechanice gry. Produkcje, o których trudno zapomnieć.

Read More

Trailerowa Trójka #2

Read More

Nikt Nie Żyje Wiecznie

Nikt nie żyje wiecznie. No chyba że James Bond. Agenta Jej Królewskiej Mości chyba nic nie jest w stanie wykończyć. Trudno byłoby zliczyć wszystkie sytuacje, wydawałoby się beznadziejne, z których uchodził cało na przestrzeni ostatnich 65 lat. Nie ma co ukrywać – życie agenta jest niezwykle ciekawe i obfituje w multum zwrotów akcji. Dlaczego zatem nie spróbować się wcielić w niego na ekranie monitora? Produkcji z 007 było sporo, a za najlepszą uchodzi słynny GoldenEye autorstwa studia Rare, wydany na GameCube’a w 1997 roku. Czy jednak były one naszą jedyną szansą na wskoczenie w buty tajnego agenta i zakosztowania szpiegowskiego żywota? Otóż nie! Najwyższa pora przypomnieć wszystkim o Cate Archer, czyli “Bondzie w spódnicy”!

Read More

Szybki i Wściekły Need For Speed

Jakiś czas temu czytałem wywiad z pewnym „ambitnym” reżyserem, rozpaczającym nad bezcelowością tworzenia filmów „z duszą i przesłaniem”. Załamany finansową klapą swojego ostatniego projektu żalił się, że nie ma sensu starać się, męczyć i próbować przekazać głębszych myśli skoro i tak tego filmu nikt nie zobaczy, bowiem wszyscy poszli na nową odsłonę „Szybkich i Wściekłych”. Seria duetu Diesel/Walker jest bez wątpienia fenomenem w kinematografii oraz poniekąd symbolem naszych czasów, w których największą popularnością cieszą się produkcje lekkie, proste i trafiające w gusta jak najszerszej widowni. Wystarczy tutaj wspomnieć że Furious 7 jest dopiero trzecim filmem, po Titanicu i Avatarze, który zarobił poza USA ponad miliard dolarów. Dlaczego o tym wspominam? Bo z grami jest podobnie. Jako przykład podam sytuację z liceum. Były to czasy, gdy elektroniczna rozrywka nie była tak popularna jak dzisiaj i skupiała wokół siebie dość wąskie grono zapaleńców. Mało kto kojarzył wtedy więcej niż kilka tytułów, ale dwa znali prawie wszyscy. Jednym była FIFA. A drugim Need for Speed: Underground.

Read More

Mafia III, czyli krótka historia o zejściu z dobrej drogi

Środek tygodnia, godziny popołudniowe. Jak zwykle stoję w korku. Z głośników zaczyna lecieć “Born to be Wild”, utwierdzając mnie tym samym w beznadziejności mego położenia. Moje myśli zaczynają zatem swobodnie krążyć wokół piosenki i skojarzeń z nią związanych. I nie, nie podążają one w stronę legendarnego “Easy Ridera” Dennisa Hoppera. Przed oczami pojawia mi się Lincoln Clay. Nagle znajduję się w motorówce, pędząc kanałami znajdującymi się pod Nowym Bordeaux. Obok mnie kilku kumpli i worki ze świeżo skradzioną forsą. A za nami policyjny pościg.

Read More

Rozdzieracz Dusz

Dar. Zazdrość i gniew. Ból. Wyrok. Śmierć. Mój dar stał się moim przekleństwem. Ile to czasu minęło? Dekady? Wieki? Kim jestem? Czym jestem? Gdzie jestem? Dlaczego żyję skoro umarłem? Byłem ulubieńcem, a jednak mnie skazał. Nie mógł pogodzić się z tym, że go przerosłem. Co mi pozostało? Nienawiść. Zemsta. Nazywam się Raziel. A oto moja historia.

Read More

Page 1 of 4

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén